Drzeworyty ukiyoe zawsze postrzegane są jako zjawisko charakterystyczne dla kultury japońskiej i pozornie trudno wyobrazić sobie ich związek ze sztuką Zachodu. Ale warto pamiętać, że lata sześćdziesiąte XIX w Paryżu przyniosły modę na różnego rodzaju japoniki, w tym zachwyt nad ukiyoe. Inspiracje japońską atmosferą drzeworytów, objawiające się w nowej perspektywie pozbawionej głębi, zdecydowanych plamach kolorów, ornamentyce czy rytmie, można znaleźć w dziełach Degas, van Gogha, Gauguina, Toulouse-Lautreca czy Klimta.

Europa zaczęła zachwycać się świeżością kompozycja na płaszczyźnie, budowanej z przedmiotów pozbawionych cienia (czyli trójwymiarowości), perspektywą z podwyższonego punkt widzenia przy nisko położonej linii horyzontu, co szczególnie na małym formacie dawało wrażenie rozległości oraz kadrowaniem, czyli tworzeniem na pierwszym planie obramowania z fragmentów drzew i kwiatów, dającego efekt kompozycji otwartej, postrzeganej jako fragment większej całości.

A potem Secesja wybuchła namiętnością do wijącego się, giętkiego konturu o różnej grubości, wywodzącego się z idei pociągnięć pędzlem, pragnieniem uchwycenia ruchu i dynamicznego momentu oraz zamiłowaniem do sugestii.

Trudno uwierzyć?....

Porównajcie sami...

Katsushika Hokusai
Szkic z notatnika, 1814



i...

Vincent van Gogh
Pole ze wschodzącym słońcem, 1889



Kikukawa Eizan
Przy toaletce, 1812



i Alfons Mucha
Sara Bernhard



Utagawa Kunisada
Bandō Mitsugorō III jako Kajiwara Genta, 1814



oraz Henry Touluse-Lautrec
Ambassadeurs



m.
::


Komentarze:

19.05.2007 :: 12:00 :: 83.27.90.9
p
zaskakujace:)

19.05.2007 :: 00:24 :: 82.139.8.35
k-e-i-r-a
podróż życia- JAPONIA

wróć