Kiedyś w jednym z wywiadów Takashi Miike wyjaśnił, dlaczego akurat robi takie a nie inne filmy. Stwierdził, że ponieważ nikt ich nie ogląda, może robić co chce. I pewnie kiedyś było w tym ziarnko prawdy, ale teraz Miike jest jednym z najsłynniejszych współczesnych japońskich reżyserów. Zapewne nie zmieniło się jednak to, że dalej robi filmy, takie jakie chce.

Najnowsza produkcja - a właściwie to jedna z dwóch (kolejna to Crows Zero) - jest westernem.




"Sukiyaki Western Django"
zapowiada się na mieszaninę klimatu z dzieł Akiry Kurosawy i spaghetti westernów Sergio Leone. I co ciekawe małą rolę zagrał w nim Quentin Tarantino. Premiera we wrześniu.

b.
::


Komentarze:

wróć