Na polski rynek trafił w końcu komiks "Ronin" amerykańskiego twórcy Franka Millera - znanego chociażby ze sławnej serii "Sin City". Był to jego pierwszy autorski komiks, który ukazał się jako seria w latach 1983-84. Bez wątpienia to dzieło jest wyrazem głębokiej fascynacji Millera kulturą Japonii - zarówno jej tradycją, jak i współczesnymi zjawiskami.



Bohater "Ronina" nie tylko utracił pana, obłożony klątwą, musi wędrować przez wieki, tropiąc Agata – Zmiennokształtnego. Bowiem tylko pokonanie demona i pomszczenie śmierci mistrza może zmyć plamę na honorze samuraja.

Cała opowieść zaczyna się jak klasyczna manga, z zastygłymi w kadrze pojedynkami samurajów i młodym uczniem służącym swojemu mistrzowi, po czym za chwilę przeistacza się w fantasy, z potężnym demonem i magią w tle – i już za moment w science-fiction. Akcja komiksu toczy się na Manhattanie w latach trzydziestych dwudziestego pierwszego wieku, kiedy naród amerykański znajduje się na dnie wyniszczającego kryzysu. Korporacje kontrolują tempo rozwoju technologicznego, zaś bezlitosne gangi, jak Pantery lub Naziści – ulice. Przed przybyciem Ronina bohaterowie raczej znoszą to status quo, niż z nim walczą.

Więcej o komiksie możecie poczytać na stronie wydawnictwa.

b.
::


Komentarze:

wróć