Myślałam, że niewiele japońskich pomysłów może mnie jeszcze zaskoczyć, a jednak....
Przeglądając magazyny dla japońskich, dobrze usytuowanych pań domu, znalazłam coś, co mnie w absurdalny sposób zachwyciło: masz ukochanego pieska? Nie musisz sama ćwiczyć jogi! Możesz ćwiczyć z nim i co więcej, dla niego....



Oczywiście, nikt nie wymaga samodzielnego męczenia się w domu. Można oczywiście ćwiczyć pod bacznym okiem trenera i razem z innymi fanami jogi dla piesków.

Zainteresowanych odsyłam na stronę szkoły jogi dla psów.

Do ćwiczeń najlepiej nadaje się oczywiście piesek pokojowy (jamnik, terrier, pudel), ale jak nie masz, spróbuj z dogiem lub rottweilerem...

m.
::


Komentarze:

24.03.2008 :: 20:42 :: 82.143.161.145
matsumi
Tak naprawdę to blog pisany jest przez dwie osoby: kulturoznawcę (b) i japonistę (m), co daje spore spektrum zainteresowań...
A o jodze z kotem, niestety, nie było nic. Ale to chyba dlatego, że kot na takie fanaberie się chyba nie zgodzi ;)

24.03.2008 :: 17:30 :: 85.202.48.112
kaila
witam
od dawna czytam już twojego bloga. jestem zachwycona różnorodnością tematów...skąd tak naprawdę ty bierzesz te wszystkie informacje?
niesamowite...

ps. było coś może o jodze z kotem? ;]

wróć