W najnowszym Dużym Formacie - dodatku do poniedziałkowej Gazety Wyborczej - znajduje się artykuł pod tytułem "Pokój pana Kiriyamy".

Podejmuje on temat Agon Shu - nowego ruchu religijnego, który wyrósł z buddyzmu - oraz ich misji głoszenia pokoju. Ich działania jednak spotkały się z negatywnym przyjęciem, głównie z powodu niezrozumienia.

Więcej na internetowej wersji Dużego Formatu.

b.
::


Komentarze:

08.07.2008 :: 20:03 :: 87.105.8.184
b.
samej opinii Osho nie czytałam, ale o tych kontrowersjach i ostrzeżeniach czytałam gdzie indziej. mimo wszystko uważam, że artykuł warto poczytać

08.07.2008 :: 19:38 :: 213.25.14.130
ageru
Widze że ma pani linka do strony mahajana.net
Znalazłem w internecie wypowiedź Czcigodnego Kanzena który spółtworzy tą stronę. Nie jest ona zbyt pochlebna:

"Co to jest Agon Shu? W Polsce nikt nie wie. Nawet wyspecjalizowane w ruchach religijnych centra jak Dominikański Ośrodek Informacji O Nowych Ruchach Religijnych. Natomiast w Japonii Agon Shu postrzegany jest jako niebezpieczna sekta. - To groźna sekta. Mają bardzo dużo pieniędzy więc wkupują się w łaski urzędników. Później zamieszczają to na swojej stronie internetowej, stwarzając pozory ważności swojej organizacji - twierdzi Daiko Kanzen Osho, mnich buddyjski praktykujący w Japonii. W światowej prasie można natknąć się na doniesienia o korumpowaniu nowojorskich urzędników przez Agon Shu."



wróć