|
Issei Miyake kojarzy się zazwyczaj z perfumami, bo to jeden z nielicznych produktów, z którym może się szary człowiek zetknąć i na który go jeszcze stać...
Ale sięgając po flakonik w bezosobowym mallu, warto pomyśleć o tym, że to tylko uboczny, komercyjny efekt eksperymentów designera ze sztuką. Od 1970 roku, kiedy powstało Miyake Design Studio w Tokio, które miało być laboratorium mody i miejscem eksperymentów z tkaninami, Miyake zajął się nie projektowaniem odzieży, ale eksploracją przestrzeni pomiędzy ludzkim ciałem a tkaniną, której używa się do zasłaniania/ okrywania ciała. To właśnie w tym miejscu narodziła się idea ubrania jako dzieła sztuki – czyli sposobu na wyrażenie FORMY. ![]() I to Miyake wymyślił rewolucyjny A-POC (skrót od A Piece of Cloth), czyli ubranie wykonane z jednego kawałka tkaniny, bez krojenia i szycia, coś w rodzaju modowego „zrób to sam”, ponieważ akt twórczy nie ograniczał się tylko do projektanta, ale także angażował klienta, nabywającego taką 'szatką', bo zmuszał go do samodzielnego wycięcia nożyczkami otworu na głowę. ![]() Oglądając w muzeach dzieła tego, jak sam o sobie mówi, w pierwszej kolejności „projektanta”, a dopiero w drugiej „mody”, można czasami zwątpić w funkcjonalność jego ubraniowej „mikro-architektury”, ale strona internetowa Miyake przekonuje, że nadal jest on „projektantem + mody”. strona Isseya Miyake m. :: Komentarze: |
Matsumi Szkoła Języka Japońskiego
2008 © Wszelkie prawa zastrzeżone