|
Zajrzałam ponownie do Dziennika Murasaki Shikibu i przypomniałam sobie o moim zachwycie nad tankami wymienionymi pewnego poranka 1008 roku przez Murasaki i Fujiwarę Michinagę.
Ona napisała: 女郎花 さかりの色を 見るからに 露のわきける 身こそしられる Ominaeshi Sakari no iro o Miru kara ni Tsuyu no wakikeru Mi koso shirarure. Widzę patrynię w pełni rozkwitniętą, ale przecież wiem że rosa ją wyróżnia [bardziej niż wyróżnia mnie]. On odpowiedział: 白露は わきてもをかじ 女郎花 心からにや 色の染むらむ Shiratsuyu wa wakite mo okaji ominaeshi kokoro kara niya iro no shimuramu. Srebrzysta rosa wcale jej nie wyróżnia. Patrynia przybiera barwy, jakie tylko chce, podług swojego serca… Ponieważ roślina o nazwie ominaeshi jest w estetycznym kanonie uznawana za bardzo piękną i wartą opiewania, poszukałam jej w ogrodzie botanicznym, żeby też się zachwycić… ![]() Ominaeshi to w wydaniu łacińskim Patrinia scabiosaefolia i mimo całkiem arystokratycznie brzmiącej nazwy, bardzo łatwą ją przeoczyć, bo jest plebejsko niepozorna. Niestety/ na szczęście?, jej urok, jak się okazuje, w toku literatury został dość wyolbrzymiony i w efekcie stała się ważnym symbolem literackim. Może, jak się bliżej przyjrzeć, można dostrzec jej delikatny i wysublimowany czar... ![]() m. :: Komentarze: |
Matsumi Szkoła Języka Japońskiego
2008 © Wszelkie prawa zastrzeżone