:: 07 września 2008 ::
Japan Fashion Week 2008
Jak w każdym liczącym się na rynku mody kraju, tak i w Japonii odbywają się tygodniowe spotkania z najnowszymi trendami i kolekcjami. Polecamy zatem przyjrzeć się co ciekawego i nowego proponuje Japan Fashion Week.
Zaś ci, którzy są bardziej zainteresowani tym tematem, powinni poczytać sobie dużo dobrych relacji i krytycznych recenzji na MEKAS, która zajmuje się japońskim światem mody.
b.
Link :: komentuj (0)
:: 23 lipca 2008 ::
Emile Temple cute

W Japonii jest bardzo wiele firm i małych sklepów, które specjalizują się w projektowaniu strojów w stylu lolitkowym. Jedną z nich jest Emile Temple cute - bardzo znana marka, która zyskała już rozgłos poza Japonią. Ich projekty wykraczają poza standardowe rozumienie tego stylu. Mają sklepy w Kioto, Osace i Nagoi. Polecamy także obejrzeć najnowsze projekty na oficjalnym blogu.
Zaś na YouTubie można zobaczyć pokaz ich kolekcji z 2008 roku:
I jeszcze do obejrzenia trochę zdjęć na jednym z profilów na Flickr (nie tylko Emily Temple cute).
b.
Link :: komentuj (1)
:: 28 maja 2008 ::
Devon in Japan
Myszkując ostatnio po stronach modowych, z pewnym opóźnieniem, znalazłam bardzo fajne połączenie tematyczne: zdjęcia (w sumie amerykańskiej) modelki Devon Aoki z fajnie uchwyconą Japonią w tle.
Sesja zrobiona dla lutowego Vogue Nippon zachwyca ciekawymi stylizacjami i scenerią...
Dziewczyny, koniecznie popatrzcie!!!
m.
Link :: komentuj (0)
:: 20 maja 2008 ::
Murakami w NY

Na stronie Gazety pojawił się nius na temat wystawy Murakamiego Takashiego w Nowym Jorku. To duże wydarzenie - w jednym miejscu zebrano najważniejsze prace japońskiego artysty.
Dodatkowo z racji wieloletniej współpracy, przy wystawie zaistniał sklepik Louisa Vuitton m.in. ze słynnymi torebkami projektu Murakamiego.
b.
Link :: komentuj (5)
:: 30 kwietnia 2008 ::
Ulice Tokio
Obecnie jest niezliczona liczba stron poświęconych modzie ulicznej w Japonii - nie wspominając już o samych magazynach i wydawnictwach, w tym najsłynniejsze "Fruits".
Jednym z moich ulubionych miejsce jest Toyko Street Style, gdzie można oglądać miejską modę w zależności od dzielnicy Tokio. Strona jest aktualizowana dosyć często i zapewne każdy znajdzie coś dla siebie.
b.
Link :: komentuj (2)
:: 24 marca 2008 ::
Psia joga
Myślałam, że niewiele japońskich pomysłów może mnie jeszcze zaskoczyć, a jednak....Przeglądając magazyny dla japońskich, dobrze usytuowanych pań domu, znalazłam coś, co mnie w absurdalny sposób zachwyciło: masz ukochanego pieska? Nie musisz sama ćwiczyć jogi! Możesz ćwiczyć z nim i co więcej, dla niego....

Oczywiście, nikt nie wymaga samodzielnego męczenia się w domu. Można oczywiście ćwiczyć pod bacznym okiem trenera i razem z innymi fanami jogi dla piesków.
Zainteresowanych odsyłam na stronę szkoły jogi dla psów.
Do ćwiczeń najlepiej nadaje się oczywiście piesek pokojowy (jamnik, terrier, pudel), ale jak nie masz, spróbuj z dogiem lub rottweilerem...
m.
Link :: komentuj (2)
:: 21 marca 2008 ::
Honeyee

Jednym z najważniejszych sieciowych stron japońskich poświęconych współczesnej modzie ulicznej jest Honeyee. Oprócz artykułów i niusów na temat nowych, zaskakujących projektantów i pomysłów, wiele tam zapowiedzi ważnych imprez, a także artykuły o muzyce, filmie i sztuce.
Raczej nie znajdziecie tam informacji o gothic lolita czy cosplay, ale za to można zobaczyć i poczytać o innych zjawiskach i modach, które pojawiają się na japońskich ulicach.
b.
Link :: komentuj (0)
:: 11 sierpnia 2007 ::
Sashiko
Ponownie odkryłam urok sashiko, czyli japońskiej techniki haftowania fastrygą.
Banalnie proste (kto nie potrafi fastrygować?), a daje genialne efekty. Potrzebne tylko: biała mulina, granatowe albo czarne niegrube lniane płótno o gęstym splocie i trochę wyobraźni graficznej lub kilka gotowych wzorów.

Idealna rozrywka na zbliżające sie jesienne wieczory i świetny pomysł na gwiazdkowe prezenty (lub skołatane nerwy)...

m.
Link :: komentuj (0)
:: 17 lipca 2007 ::
Nylon TV w Tokio
Nylon to magazyn poświęcony modzie, popkulutrze i różnego rodzaju współczesnym zjawiskom. Co jakiś czas wypuszczają swój miniprogram telewizyjny. Tym razem projektant Jeremy Scott wybrał się do Tokio by pokazać swoje ulubione sklepy i miejsca.
Spójrzcie na tych młodziutkich stylistów, którzy pracują w jednym z najmodniejszych studiów fryzjerskich (a wśród nich podobno największa gwiazda tokijskiego fryzjerstwa). Jest w nich coś tak futurystycznego i czasami mam wrażenie, że nie jest to jakiś realny kraj, ale hologram z przyszłości.
Dodatkowo krótka relacja z koncertu duetu Kiiiiiii.
b.
Link :: komentuj (0)
:: 31 maja 2007 ::
Renesans kimona
Młode, eleganckie i pracujące Japonki znudziły się ubraniami markowymi… Do lamusa odchodzą chanelki, torby Louisa Vuittona czy apaszki Hermesa. Teraz nadeszła moda na styl tubylczy, czyli dobrze dobrane, stonowane kimona - cena ta sama, ale jest pewność, ze koleżanka nie będzie miała takiego samego...
W każdym kobiecym magazynie pojawiają się artykuły na temat rodzajów, wzorów i kolorów oraz sposobu dopasowywania obi, kimona i reszty dodatków. Niestety ta nowa moda wymaga od japońskich kobiet sporego wysiłku, ponieważ dla wielu z nich jest to pierwszy kontakt z narodowym strojem i muszą się od podstaw uczyć, jak zakładać i nosić z wdziękiem symbol japońskiej kultury materialnej.
Dla tych, co chcąc być na bieżąco z modą polecam tańsze wejście w klimat i kimonowy second-hand… Ceny zachęcające!
m.
Link :: komentuj (1)
:: 09 maja 2007 ::
PingMag

W dizajnerskim magazynie, który siedzibę ma w Tokio, ciekawy wpis przed parunastu dni.
Wyjątkowe miejsce zwane Takatora, przepełnione tkaninami i wyrafinowanymi wzorami. Właściciel Pan Takahashi krótko opowiada o tym, jak tworzy wyjątkowe torby i jak tradycyjna sztuka spotka współczesność.
b.
Link :: komentuj (0)
:: 04 maja 2007 ::
Miyake still in Fashion
Issei Miyake kojarzy się zazwyczaj z perfumami, bo to jeden z nielicznych produktów, z którym może się szary człowiek zetknąć i na który go jeszcze stać...Ale sięgając po flakonik w bezosobowym mallu, warto pomyśleć o tym, że to tylko uboczny, komercyjny efekt eksperymentów designera ze sztuką.
Od 1970 roku, kiedy powstało Miyake Design Studio w Tokio, które miało być laboratorium mody i miejscem eksperymentów z tkaninami, Miyake zajął się nie projektowaniem odzieży, ale eksploracją przestrzeni pomiędzy ludzkim ciałem a tkaniną, której używa się do zasłaniania/ okrywania ciała.
To właśnie w tym miejscu narodziła się idea ubrania jako dzieła sztuki – czyli sposobu na wyrażenie FORMY.

I to Miyake wymyślił rewolucyjny A-POC (skrót od A Piece of Cloth), czyli ubranie wykonane z jednego kawałka tkaniny, bez krojenia i szycia, coś w rodzaju modowego „zrób to sam”, ponieważ akt twórczy nie ograniczał się tylko do projektanta, ale także angażował klienta, nabywającego taką 'szatką', bo zmuszał go do samodzielnego wycięcia nożyczkami otworu na głowę.

Oglądając w muzeach dzieła tego, jak sam o sobie mówi, w pierwszej kolejności „projektanta”, a dopiero w drugiej „mody”, można czasami zwątpić w funkcjonalność jego ubraniowej „mikro-architektury”, ale strona internetowa Miyake przekonuje, że nadal jest on „projektantem + mody”.
strona Isseya Miyake
m.
Link :: komentuj (0)
